Żydzi nie trawią Obamy
13-08-2009Kategorie: Bliski Wschód, Geopolityka, Temat Dnia
Tagi do wpisu: izrael obama proces pokojowy
Jerusalem Post krytykuje prezydenta Obamę nie od dziś, podobnie zresztą jak i reszta żydowskiej prasy, tym razem jednak oberwało się samym Żydom - tym zamieszkałym w Stanach, bezkrytycznie popierającym politykę nowej administracji. Skrytykowana została Krajowa Rada Żydów Partii Demokratycznej (NJDC) za upartą postawę "nie widzieć zła, nie słyszeć zła" i za wyświadczanie Izraelowi niedźwiedziej przysługi. Rada w ostatnim czasie przypuściła dość ostry atak na krytyków prezydenta pod wiele mówiącym tytułem "Hucpa żydowskich krytyków Obamy".
Postawa amerykańskich Żydów jest rzeczywiście trudna do zrozumienia, gdyż nawet lewicowe i liberalne media w ostatnim czasie zwracają uwagę na to, że Obama jest najmniej przyjaznym Izraelowi przywódcą od czasów założenia państwa żydowskiego w 1948 r. W takim tonie w ostatnich tygodniach pisały The New York Times, The Washington Post oraz The New Republic. Asystent redaktora naczelnego The New Republic, James Kirschick napisał wręcz, że Obama zdradził Izrael i obwinia polityka o spowodowanie dramatycznego spadku poparcia dla bliskowschodniego sojusznika w amerykańskim społeczeństwie.
Jerusalem Post przypomina swój własny tekst sprzed ponad 2 lat, z wiosny 2007, w którym wskazywano, że na poglądy Obamy na tematy bliskowschodnie największy wpływ mogą mieć ludzie niezbyt przychylni Izraelowi, tacy jak Ali Abunimah, twórca elektronicznej intifady lub Rasshid Khalidi, były rzecznik OWP, czy też w końcu Samantha Power jego najbliższa doradczyni w sprawach polityki zagranicznej zdeklarowana przeciwniczka bliskiego sojuszu USA z Izraelem.
W ciągu tych pierwszych 6 miesięcy na urzędzie Obama doprowadził swym lodowatym stosunkiem do Tel Avivu do usztywnienia postaw innych państw regionu. Mahmud Abbas i jego rzekomo "umiarkowane" skrzydło Fatahu odmówiły udziału w jakichkolwiek pokojowych inicjatywach a konwencja Fatahu opowiedziała się za utrzymaniem obecnego stanu zbrojnej konfrontacji. Do tej pory władze Autonomii mimo ogromnej presji Hamasu nie decydowały się na taką politykę, właśnie z obawy przed utratą poparcia Stanów Zjednoczonych. Najwyraźniej ten lęk już minął.
Podobne zresztą stanowisko przyjmują państwa dotąd "spokojne" Jordania i Arabia Saudyjska, choć akurat ta ostatnia w pewnych kwestiach gotowa jest do daleko idącej współpracy z Izraelem, pod warunkiem oczywiście, że nie dowie się o tym arabska ulica.
Obama, choć wykazuje się nieograniczonym stopniem cierpliwości wobec irańskiego programu jądrowego, obsesyjnie wręcz dąży do powstrzymania żydowskiego osadnictwa na terenie Jerozolimy, kompletnie tym samym ignorując, wcześniejsze porozumienia między Georgem W. Buschem i Arielem Sharonem. Ponadto Departament Stanu w ciągu ostatnich tygodni aż dwukrotnie wzywał ambasadora Izraela do złożenia wyjaśnień w sprawie budowy 20 apartamentów w Jerozolimie i związanego z tym usunięcia palestyńskich dzikich lokatorów z dwóch mieszkań, co było zresztą prawomocną decyzją Sadu. Taki poziom ingerencji każe postawić pytanie, czy administracja Obamy uważa Izrael za suwerenne państwo, czy też za wasala USA?
O co zatem chodzi Obamie? Czy nie rozumie on uwarunkowań geopolitycznych, czy jest po prostu zbyt przyjaźnie nastawiony do świata arabskiego a niechętnie w stosunku do Izraela?
Myślę, że nie o emocje tu chodzi. Obecne zaplecze prezydenta ze Zbigniewem Brzezińskim na czele nie chce sobie zawracać głowy bliskowschodnim bałaganem, pragnąc się skupić na wyzwaniach, jakie czają się w Azji. Obama pragnie najprawdopodobniej tanim kosztem (czytaj kosztem Izraela) pozamiatać pod dywan wszystkie problemy regionu i ogłosić swoiste Pax Americana. Temu ma w zamyśle ludzi prezydenta służyć, koncepcja wielkiej konferencji pokojowej, planowanej jesienią tego roku w Madrycie.
Obama jednak zapomina, że nie da się tego zrobić bez współudziału Izraela a nawet wbrew niemu. Na błędzie tym potknął się już w latach dziewięćdziesiątych Bill Clinton, któremu także wydawało się, że zostanie laureatem pokojowego Nobla za dzieło zwane "Bliskowschodnim Procesem Pokojowym". W procesie tym owszem jedna ze stron uczyniła pewne kroki, wycofała się z zachodniego brzegu i Strefy Gazy, natomiast druga nie zrobiła niczego, dlatego jak można było się spodziewać cały plan utonął szybko w odmętach "drugiej intifady".
Obama w swych kalkulacjach może się bardzo przeliczyć, co niestety może mieć przykre konsekwencje dla całego świata. Postawiony pod ścianą Izrael, pozbawiony wsparcia ze strony tradycyjnego sojusznika sam może poszukać zabezpieczenia swych interesów a wówczas Waszyngton nie zmieści pod dywanem efektów swej krótkowzrocznej polityki.
Piotr Górka
autor prowadzi stronę: KonserVat
Komentarze: (13)
"Pora pokazać żydowskim złodziejom ziemi, gdzie ich miejsce. Mieli okazję, by kupić sobie teren pod państewko od Ugandy, nie skorzystali. Koniec końców ukradli Arabom "bo im się należy za krzywdy Holokaustu". Teraz dostaną po dupie, tak jak na darmozjadów przystało."
taaa? To moze ty pokazesz co potrafisz? Bo jak na razie to ty w d...e dostajesz - codziennie!
"Pora pokazać żydowskim złodziejom ziemi, gdzie ich miejsce. Mieli okazję, by kupić sobie teren pod państewko od Ugandy, nie skorzystali. Koniec końców ukradli Arabom "bo im się należy za krzywdy Holokaustu". Teraz dostaną po dupie, tak jak na darmozjadów przystało."
zlodziejami ziemi palestyny sa raczej arabscy muzulmanie ktorzy najechali ziemie izraela w VIII w. Dziwne ze jakos nikt nie mowi o tym ze 3/4 historycznych ziem palestyny ( izraela )znajduje sie w rekach Jordanii .I dziwne jest to ze nikt z muzulmanow nie domaga sie od jordanii zwrotu tego terytorium.
Pierdolicie o tych parchach 24h/dobę.
Czasami odnoszę wrażenie, że ten portal to dzieło żydowskich nacjonalistów podających się oficjalnie za Polaków, by sprawić wrażenie jednomyślnego 'tłumu'.
"
Czasami odnoszę wrażenie, że ten portal to dzieło żydowskich nacjonalistów podających się oficjalnie za Polaków, by sprawić wrażenie jednomyślnego 'tłumu'."
Dopiero się domyśliłeś?
"Widzę trollu, że masz niezdrową obsesję na punkcie globalnego żydowładztwa. Takie rzeczy wkrótce będzie się leczyć w Unii Europejskiej przy pomocy refundowanych leków psychotropowych, może nawet wezmą cię z łapanki."
UE to nasz najwiekszy przyjaciel - wszystko zostanie przeprowadzone w/g obowiazujacego prawa. Szykujcie pieniazki, bo beda wam potrzebne.
"Bagsik to nie najlepszy przykład. Zwiał do Izraela."
cwany nie? w domciu zawsze najlepiej...
Brzeziński za Izraelem szczgólnie nie przepada.
Czy może Kisinger, Clintonowa, Emanuel, cała trójka to Żydzi.
"Kto w końcu kieruje Obamą.
Brzeziński za Izraelem szczgólnie nie przepada.
Czy może Kisinger, Clintonowa, Emanuel, cała trójka to Żydzi."
to by sie zgadzalo, wszyscy mowia, ze MY kierujemy swiatem (nie mowiac juz o PL), wiec pozostaje sie tylko podpisac pod ta opinia.
"Rada w ostatnim czasie przypuściła dość ostry atak na krytyków prezydenta pod wiele mówiącym tytułem "Hucpa żydowskich krytyków Obamy".Czytaj więcej"
Ze co prosze? Zydzi nie trawia Obamy? No, zeby sie nie okazalo, ze to Obama ich nie strawi....bo jeszcze sie taki nie urodzil, ktory by wygral z Zydami. Wiec w interesie Obamy lezy to, zeby trawil jaknajlepiej - kosc w gardle to bardzo nieprzyjemna sprawa. Mozna sie udlawic.
Ciekawe, ciekawe. Z Babilonem i Rzymem Żydzi też wygrali?
""bo jeszcze sie taki nie urodzil, ktory by wygral z Zydami"
Ciekawe, ciekawe. Z Babilonem i Rzymem Żydzi też wygrali?"
Alez oczywiscie, Babilonu nie ma, Rzymu nie ma a Zydzi sa - i to w tym samym miejscu gdzie byli. A w/g niektorych sa wszedzie, w PL tez.
"może i rządzą światem, ale przeliczyli się co do muzułmanów. ta swołocz mnoży się jak króliki i niedługo miliard tych dzikusów ruszy z nożami jak szarańcza na izrael a póżniej na europę"
juz ruszyli
"Dlatego czy sie lubi Zydow czy nie, Izrael jest jak kanarek w kopalni."
no prosze. taki malutki kanarek a ponoc decyduje o losach swiata. spiewa sobie spiewa, niby tam gdzies w kopalni a tu jak odwinie i przy....li co poniektorym, to az iskry leca...niezle jak na kanarka! Hahahaha - oby tak dalej. Jest jeszcze duzo do zrobienia.
Tyle tylko, że dobrze by było, żeby zdali sobie sprawę z prostej zasady, która brzmi: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.
To nie żydzi chcą kalifatu i prawa koranicznego w Europie. To nie oni najeżdżali ją przez kilka ładnych stuleci.
Owszem, można mieć do nich zastrzeżenia. Nie powiem nie, ale popieranie islamu, to już czysta głupota.
Swoją drogą, gdyby taki Obama urzędował w Polsce, to na bank zostałby antysemitą...
A może i nie...
Wszak biorąc pod uwagę jego kolor skóry, w pwenej "gazecie" może i baliby się cokolwiek na ten temat napisać
1.09 odwiedzą nas Putin, Merkel i ..... James Jones.
Widać wyraźne przetasowanie na liście sojuszy.
"
To nie żydzi chcą kalifatu i prawa koranicznego w Europie. To nie oni najeżdżali ją przez kilka ładnych stuleci.
Owszem, można mieć do nich zastrzeżenia. )"
nooo! Zastrzezenia to mozna miec do kazdej nacji jezeli sie chce zawsze sie cos znajdzie. A co do Zydow to co zlego Ci oni zrobili?
Poza oczywiscie stereotypami typu: Zydzi nami rzadza, robia mace z krwi dzieci itditd. Widziales kiedys zywego Zyda, a jezeli tak to co konkretnie on Ci zlego zrobil?
Przeciez on je swynka z gatunku koszerne!!!
Poza oczywiscie stereotypami typu: Zydzi nami rzadza, robia mace z krwi dzieci itditd. Widziales kiedys zywego Zyda, a jezeli tak to co konkretnie on Ci zlego zrobil?" No wiesz, generalnie osobiście nic mi nie zrobili. Tyle tylko, że jeden taki szmelcownik "sąsiad" brata mojego dziadka założył sobie czerwoną opaskę i doniósł na niego do NKWD. Skutkiem tego człowiek ten "wyjechał budować lepszą radziecką przyszłosć" i ślad po nim zaginął. Dodać muszę jeszcze to, że środek transportu, którym był wywożony, nadzorowany był przez kilku inych podobnych mu "sąsiadów", którzy najpierw nosili na ramieniu czerwone opaski, a później z powodu kaprysu Hitlra musieli je zamienić na inne. Takie z gwiazdą Dawida. Tyle tylko, że ja w odróżnieniu od Ciebie zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego jedni z naszych "unijnych nauczycieli" i "specjalistów od tolerancji" chcieli wykopać na Cypr Brygadę Karpacką. Także w odróżnieniu od Ciebie wiem czym różnił się polski żyd i "eksport" z Rosji. Wiem także, dlaczego niektórzy żydzi w Galicji noszą bardzo śmieszne niemieckie nazwiska zamiast patronimików. No ale do tego trzeba sobie przeczytać coś więcej niż to, co pisze się w Gazecie Wyborczej i na ogół w internecie.
Jak to się mówi:
Do książki marsz! Dopiero później komentować...
Ludzie, nie dajcie sie tumanic jak dzieci!
a ten ANONYMOUS hasbarowiec chodzi po wielu forach i na sile lobbuje na rzecz yeb yezraela ! Pisal tam gdzies powyzej ,ze to palestynczycy zrabowali te ziemie zydom!
Byc moze kolego! ze Zydom aleee , nie chazarom !! Ktorzy to wlasnie okupuja obecne ziemie izraela i morduja palestynczykow! Ty i twoi bracia syjonisci przejeliscie judaizm rabiniczny dopiero w 6 wielku n.e! wasze ziemie to stepy azji !!!!! I tam wasze miejsce!
kolego chazarze anonymous!!!
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
