Jesteśmy podzieleni. Po jednej stronie jest politycznie poprawny rząd, lewicowa prasa głównego nurtu i grupki obrońców islamu.
Przekrzykują się wzajemnie zapewniając nas, że mordercy tacy jak major Nidal Malik Hasan, samobójcy detonujący swoje kamizelki z dynamitu w tłumie na jarmarku czy nawet w meczecie to jednostkowe anomalie, zaś islam nie jest odpowiedzialny za ich czyny. Po drugiej stronie są ci, którzy mają dość niezliczonych, codziennych koszmarnych działań podejmowanych na całym świecie pod flagą islamu. Uczciwość nakazuje rozróżnienie - liczne przestępstwa popełniane są codziennie przez nie-muzułmanów, zasadnicza różnica polega na tym, że nie-muzułmańscy przestępcy nie wyciągają religijnych sztandarów dla usprawiedliwienia swoich postępków, podczas gdy muzułmanie dumnie twierdzą, że dokonują swoich potworności w imię posłuszeństwa dyktatowi ich religii.
Czy ktoś może wyjaśnić, czym kierował się Nidal Hasan, który na koszt podatnika otrzymał wykształcenie w college`u , w wyższej szkole medycznej, a następnie miał specjalne wojskowe szkolenie, by potem skierować śmiertelną broń przeciw narodowi, który dał mu wszystko, co miał?
Jeśli islam nie ma nic wspólnego z tym, co zrobił major Nidal Malik Hasan, to czemu:
- wielokrotnie mówił o wyższości nakazów islamu nad nakazami amerykańskiej konstytucji?
- publicznie popierał islamskich samobójców?
- deklarował najwyższą lojalność wobec islamu?
- był w kontakcie z fanatycznymi antyamerykańskimi ugrupowaniami islamskimi i z nawołującym do przemocy jemeńskim imamem?
- w dniu, w którym dokonał swojego krwawego ataku rozdawał ludziom egzemplarze Koranu?
- dlaczego oddając ponad sto strzałów, zabijając trzynaście osób i raniąc około trzydziestu niewinnych mężczyzn i kobiet, krzyczał "Allahu akbar"?
czytaj więcej
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
